“Lalka” Bolesław Prus
Wszyscy nienawidzimy Izabeli Łęckiej
Mam nadzieję, że moja dawna polonistka nigdy się o tym nie dowie, ale “Lalka” to jedyna lektura szkolna, której nie udało mi się w całości przeczytać. Biorąc jednak pod uwagę liczne adaptacje powieści Prusa czekające nas w 2026 roku, postanowiłam wreszcie przebrnąć przez książkę, która tak sfrustrowała mnie w liceum.
Cała Warszawa mówi o Stanisławie Wokulskim, kupcu, który dorobił się na wojnie, a teraz powrócił do miasta i od tego momentu zachowuje się dość osobliwe. Tylko nieliczni zdają sobie sprawę, że napędza go nie żądza zysku, lecz miłość do arystokratki, Izabeli Łęckiej, która nie zdaje sobie sprawy z jego istnienia. To ma się jednak wkrótce zmienić.
Główny bohater powieści, Stanisław Wokulski to bogaty kupiec, który zamierza wykorzystać nowo zdobyte fundusze, by zbliżyć się do obiektu swoich westchnień. Człowiek empatyczny, który pomaga ludziom z dobrego serca i bez rozgłosu, szczerze interesując się ich dalszym losem.
Ale Wokulski to przede wszystkim marzyciel tęskniący za czymś więcej. Pracując jako subiekt chciał być uczonym. W trakcie nauki wplątał się w walkę o niepodległość, a gdy już został kupcem, zakochał się w arystokratce. To ciągłe parcie dalej odbiera mu spokój i zmusza do ciągłej walki o coś, co w rzeczywistości pozostaje nieuchwytne.
Patrząc na to w ten sposób, Izabela staje się bardziej symbolem niż ukochaną, co ma sens, biorąc pod uwagę, że Wokulski praktycznie jej nie zna i kocha bardziej swoje wyobrażenie o niej niż ją samą. W jego głowie panna Łęcka staje się ona bardziej bytem wyższym niż kobietą. Tym bardziej boli go moment, gdy wreszcie dostrzega prawdziwą twarz obiektu swoich uczuć, co zachwiewa podstawami jego świata.
Wokulski miewa przy tym momenty samoświadomości, w których zdaje sobie sprawę, że miłość do Izabeli powoli go niszczy, a ułożenie sobie życia bez niej wyszłoby mu na dobre. Są to niestety niezwykle ulotne chwile, po których wraca do nadskakiwania pannie Łęckiej.
To o tyle ciekawe, że na co dzień duma pełni w jego życiu dużą rolę. Wciąż odczuwa bolesne konsekwencje swojej decyzji, by ożenić się ze starszą od siebie wdową, by zapewnić sobie godziwy byt. Tym samym nikt lepiej od niego nie rozumie trudnej sytuacji panien na wydaniu, zmuszonych do wybierania męża przy pomocy głowy, a nie serca.
Natomiast Izabela Łęcka to postać znienawidzona przez czytelników, zadufana w sobie arystokratka, która bez wahania bawi się zakochanymi w sobie mężczyznami, by ostatecznie zmiażdżyć im serca.
Jednocześnie nie można jej odmówić inteligencji. Choć brakuje jej formalnego wykształcenia, bardzo szybko kojarzy fakty i domyśla się czego Wokulski chce od jej rodziny. Choć w tym z pewnością pomaga jej przekonanie, że świat kręci się wokół niej. Po prawdzie można w tę inteligencję zwątpić, gdy bohaterka po raz kolejny udowadnia swoje oderwanie od rzeczywistości i nie bierze pod uwagę konsekwencji swoich własnych czynów.
A z drugiej strony czy kogoś wychowanego w pięknej bańce można winić za brak wiedzy jak wygląda świat na zewnątrz? Nie mówiąc już o strachu przed tą bolesną rzeczywistością, przed którą Izabela jest w stanie uciec bardzo daleko? Czy dziwi fakt, że jest całkowicie zadowolona ze swojego wygodnego życia i nie ma ochoty nic w nim zmieniać?
Możemy się nad tym zastanawiać częściowo dzięki realizmowi, z jakim Prus podszedł do każdego elementu powieści. Z niezwykłą dbałością o szczegóły opisał współczesny sobie świat, w którym jego docelowi czytelnicy z pewnością odszukiwali elementy swojej codzienności. Czytając jego powieść w 2026 roku możemy natomiast dogłębnie poznać realia, w których pisarz umieścił akcję “Lalki”.
Dość powiedzieć, że po przeczytaniu książki, dziewiętnastowieczna Warszawa nie będzie miała przed nami tajemnic, rozeznamy się też w cenach i poznamy najczęściej sprzedawane w sklepach towary. Prus zawarł w swojej powieści także przegląd karier i opis warunków życia różnych klas społecznych. Najwięcej czasu poświęcił jednak ludzkiej mentalności, przybliżając odbiorcy to jak myślano w jego czasach i tworząc niezwykle ludzkie postaci.
Opisał przy tym swój świat z iście pozytywistyczną dbałością o szczegóły, podchodząc do niego całkowicie obiektywnie. Z brutalną szczerością rozliczał arystokrację z marnotrawstwa, pychy, egoizmu i wielu innych przywar, ale nie oszczędzał również innych grup społecznych, krytykując kupców za to jak odrzucają Wokulskiego za jego aspiracje. Jednocześnie autor pochylał się nad problemem narastającego w narodzie antysemityzmu, wplatając go w fabułę od pierwszego rozdziału. Ten realizm to jedna z największych zalet “Lalki”, która sprawia, że postrzegamy świat ze stron książki jako niezwykle nam bliski.
To możliwe częściowo dzięki obrazowym, wręcz poetyckim opisom Prusa, które sprawiają, że sceny stają się wręcz namacalne. To szczególnie widoczne w wątkach skupiających się na nieszczęściu najbiedniejszych Warszawiaków i rozpaczliwych warunkach, w jakich żyją.
W powieści przewija się temat zderzenia myśli różnych epok, które symbolizuje trzech bohaterów. Najstarszy Rzecki to człowiek romantyzmu, w pełni oddany swojej idei marzyciel. Młody Ochocki jest natomiast perfekcyjnym przykładem trzeźwo myślącego pozytywisty, który ciężką pracą dąży do swojego celu. Gdzieś pomiędzy nimi tkwi zawieszony Wokulski, który łączy ze sobą obie te myśli i żyje między nimi rozdarty.
Prus pochyla się także nad trudną sytuacją kobiet w swoich czasach. Jego bohaterki są postaciami z krwi i kości, nie idealnymi, ale bez wątpienia prawdziwymi i zaskakująco nowoczesnymi w swoich zachowaniach. Jednocześnie reprezentują sobą różne wybory jakie czekały na kobietę w XIX wieku. I choć wielu z nich nie lubimy, nie można im odmówić twardego osadzenia w realiach i spójności charakteru.
Dlatego uważam, że “Lalka” jest bez wątpienia jedną z największych powieści polskiej literatury, która nie tylko wnikliwie analizuje przekrój polskiego społeczeństwa z tamtego okresu, ale i stanowi dobre podsumowanie zarówno myśli pozytywistycznej, jak i romantycznej. Jednocześnie pokazuje efekty zmieszania tych dwóch światopoglądów w postaci Wokulskiego.
Niestety, zarówno to jak i dbałość o szczegóły, czy wspomniany wcześniej realizm wpływają na wielkość książki, sprawiając, że główny wątek toczy się we wręcz ślimaczym tempie. Specyficzny styl, wolno toczące się wydarzenia i liczne wątki poboczne, sprawiają, że nastoletni umysł, przyswajający książkę w ramach przygotowania do sprawdzianu czy matury nie jest w stanie w pełni jej docenić. Więc o ile zgadzam się, że każdy Polak powinien "Lalkę" przeczytać, zmuszanie do tego nastolatków uważam za niezbyt trafny pomysł.
“Lalka” została napisana przy użyciu dwóch rodzajów narracji. Większość wydarzeń poznajemy poprzez z trzeciej osoby. Na dodatek autor pozwala nam poznawać postaci z różnych stron, przedstawiając to jak postrzega je otoczenie na długo zanim dana osoba bezpośrednio pojawi się w fabule. Także potem często zmienia punkt widzenia, by zapewnić czytelnikowi jak największy wgląd w wydarzenia.
Co jakiś czas pojawia się jednak także narracja pierwszoosobowa w postaci zapisów z pamiętnika starego subiekta. Te segmenty nie tylko pozwalają poznać mentalność starego romantyka, jego interpretacje dziwnych wydarzeń w życiu Wokulskiego, ale i rozszerzają powieść o kontekst historyczny, skutecznie malując przed czytelnikiem oblicze świata, który stworzył Wokulskiego i Rzeckiego.
Co ciekawe, w “Lalce” znajdziemy też elementy science fiction w postaci chociażby lżejszych od powietrza metali Geista, które idealnie wpisują się w pozytywistyczną myśl przyświecającą powieści, a dla Wokulskiego stanowią marzenie równie ulotne jak to o Izabeli.
Choć na rynku dostępnych jest wiele wersji audiobooka, ja zdecydowałam się na “Lalkę” czytaną przez Filipa Kosiora, którego kunszt lektorski chwaliłam już wielokrotnie. W jego wykonaniu słuchanie książki to czysta przyjemność. Narracja Kosiora sprawia, że każda scena staje się wciągająca, a każda postać przemawia z własnym, niepodrabialnym manieryzmem.
“Lalka” Bolesława Prusa jest wybitnie napisaną książką, która wspaniale uchwyca zawiłości polskiego społeczeństwa pod koniec XIX wieku. Jednocześnie przedstawia czytelnikowi niezwykle realistycznych postaci i krytycznie podchodzi do nurtów filozoficznych tamtego okresu. Wątpię jednak czy nadaje się na lekturę szkolną.
Ale to tylko moja opinia, a ja nie jestem obiektywna.
oOo
Podobał ci się ten tekst? Recenzje innych książek i komiksów znajdziesz tutaj.
Chcesz dostawać powiadomienia o każdym nowym poście? Zaobserwuj mnie na instagramie.
A może masz ochotę postawić mi kawę?







Komentarze
Prześlij komentarz