"Kołysanka dla czarownicy" Magdalena Kubasiewicz
Jest coś niezmiennie fascynującego w urban fantasy. Uwielbiam patrzeć, jak pisarze wplatają magiczne elementy we współczesną codzienność, a szczególnie ciekawie robi się, gdy niezwykłe wydarzenia zamiast w odległym Londynie, mają miejsce tuż obok, a polska rzeczywistość przenika całą fabułę.
Jagoda Wilczek na co dzień zajmuje się zdejmowaniem klątw. Gdy jednak tajemniczy napastnik atakuje jej brata, musi zabawić się w detektywa, by dowiedzieć się kto wziął sobie za cel jej rodzinę. I kim jest Śpiąca Królewna, która właśnie przebudziła się ze stuletniego snu. Sytuacji nie ułatwia Sonia, młoda czarownica, która domaga się, by Jagoda została jej nauczycielką.
Książka ma bardzo interesującą główną bohaterkę. Jagoda Wilczek to zgorzkniała, choć niezwykle lojalna samotniczka o płomiennym temperamencie i nieprzeciętnym talencie, który sprawia, że większość społeczeństwa traktuje ją z dystansem. Kubasiewicz od samego początku sugeruje, że za wszystkimi obawami i poglądami bohaterki czai się jakaś tajemnica, a potem odkrywa je przed czytelnikiem jedną po drugiej.
Z kolei Sonia, potencjalna uczennica głównej bohaterki, ma spory potencjał, chociażby przez kontrast z samą Jagodą. Ale nie tylko. Perypetie bogatej dziedziczki w prawdziwym świecie również mogą wypaść interesująco. Ale to już motyw na kolejne tomy. Trzeba jednak zauważyć, że autorka uprzednio napisała opowiadanie o pierwszym spotkaniu Jagody i Sonii i choć jego znajomość nie jest niezbędna do zrozumienia powieści, na pewno bardzo pomaga. Ja go nie czytałam i przez jakiś czas zastanawiałam się, czy przypadkiem czegoś nie przegapiłam.
“Kołysanka dla czarownicy” udowadnia, że dobry punkt wyjścia to podstawa: zaczyna się bowiem od okradania grobów, a potem jest już tylko ciekawiej. Szybko też odróżnia się od innych tekstów kultury bazujących na baśniach, skupiając się na postaci zwykle pełniącej rolę antagonisty.
Kubasiewicz udało się też dobrze wyważyć spokojniejsze momenty, które pozwalają czytelnikowi poznać bohaterów i świat przedstawiony, ze scenami akcji. Stopniowe rozwijanie intrygi bardzo dobrze pasuje do przywodzącej na myśl kryminał oprawy. Choć to prawda, że postaci spędzają sporo czasu na podróżowaniu z miejsca na miejsce.
Co ciekawe, choć tożsamość osoby atakującej rodzinę Wilczków dość szybko wychodzi na jaw, jej motywacje pozostają tajemnicą, gwarantując ciekawe i angażujące śledztwo. Książka dobrze radzi sobie też z napisaniem postaci w niejednoznaczny sposób. Im więcej dowiadujemy się o przeszłości i tym co nimi powoduje, tym trudniej jest ocenić ich postępowanie. Same motywacja są natomiast ciekawe i dobrze wprowadzone.
Magdalena Kubasiewicz osadziła akcję powieści we współczesnej Warszawie, gdzie przedstawiciele zorganizowanego magicznego społeczeństwa w tajemnicy mieszają się ze zwykłymi ludźmi. Jej świat jest barwny i interesujący, pełen elementów rodem z folkloru, które autorka zmodyfikowała według potrzeb.
Szczególnie ciekawie zapowiada się system magiczny, wprowadzający różne dziedziny czarów, jak chociażby konik Jagody, magia klątw. To powiedziawszy jako pierwszy tom serii “Kołysanka dla czarownicy” jest ledwie wprowadzeniem do magicznego świata Magdaleny Kubasiewicz. Już nie mogę się doczekać czego dowiem się o nim w kolejnych częściach.
Książkę napisano w trzeciej osobie, skupiając się na punkcie widzenia Jagody Wilczek. Na chwilę pojawia się też jednak ciekawie wykorzystana narracja pierwszoosobowa, której wprowadzenie zostało dobrze podbudowane fabularnie. Magdalena Kubasiewicz sprawnie prowadzi swoją opowieść, nie siląc się przy tym na komedię, dzięki czemu tekst pozostaje lekki i wciągający.
Wplata też w fabułę ciekawe nawiązania do literatury zarówno światowej, jak i rodzimej i nie mam tu na myśli podobieństw w budowie magicznego społeczeństwa, które wydają mi się całkowicie przypadkowe. Książka w szczególnie interesujący sposób bawi się motywami z baśni o Śpiącej Królewnie, rozważając motywacje złej wiedźmy.
Czytająca audiobooka Laura Breszka podchodzi do historii nieco zbyt apatycznie jak na mój gust, a barwa jej głosu niezbyt pasuje mi do stosunkowo młodej Jagody. Sprawnie radzi sobie jednak prowadzeniem narracji i bardzo dobrze rozróżnia poszczególne postaci, nadając każdej inny ton.
“Kołysanka dla czarownicy” to idealny punkt wyjścia dla serii o Jagody Wilczek, książka, która perfekcyjnie zarysowuje ramy świata przedstawionego, sprawia, że zakochujemy się w bohaterach i zachęca do sięgnięcia po następny tom. A jednocześnie ciekawa odrębna historia z niejednoznacznymi postaciami, którymi powodują interesujące motywacje.
Ale to tylko moja opinia, a ja nie jestem obiektywna.
Podobał ci się ten tekst? Recenzje innych książek i komiksów znajdziesz tutaj.
Chcesz dostawać powiadomienia o każdym nowym poście? Zaobserwuj mnie na instagramie.
A może masz ochotę postawić mi kawę?






Komentarze
Prześlij komentarz