“Dziki robot” Chris Sanders

“Dziki robot” Chris Sanders

Tytuł oryginału: The Wild Robot

Reżyseria i scenariusz: Chris Sanders

Na podstawie książki Petera Browna “Dziki Robot”

Zdjęcia: Chris Stover

Montaż: Mary Blee

Muzyka: Kris Bowers

Występują: Lupita Nyong'o, Pedro Pascal, Kit Connor, Bill Nighy, Stephanie Hsu, Matt Berry, Ving Rhames, Mark Hamill, Catherine O'Hara i inni

Dialogi polskie: Zuzanna Chojecka

Teksty piosenek: Elżbieta Pruśniewska

W wersji polskiej udział wzięli: Lidia Sadowa, Piotr Bajtlik, Maciej M. Tomaszewski, Wojciech Machnicki, Marta Dobecka, Ewa Bułhak-Rewak, Maksymilian Jankowski, Tomasz Błasiak, Grzegorz Kwiecień, Artur Dziurman, Krzysztof Rogucki, Jan Jakubik, Ignacy Martusewicz, Natalia Stachyra i inni

oOo

Roboty śnią o migrujących gęsiach

Wybrałam się do kina na “Dzikiego Robota” zachęcona fenomenalną polską obsadą głosową, lecz już po kilku scenach wiedziałam, że to film wybitny, który z pewnością zgarnąłby Oskara, gdyby nie bardzo mocna konkurencja w postaci jeszcze lepszego “Flow”.

Robotka Roz (Lupita Nyong’o) po wypadku swojego transportu trafia na zamieszkałą przez zwierzęta wyspę. Wkrótce pod jej opiekę trafia młoda gęś imieniem Jasnodzióbek (Kit Connor). Wspierana przez szczwanego lisa (Pedro Pascal) Roz próbuje przygotować swojego podopiecznego do migracji, jednocześnie odkrywając, że programowanie to nie wszystko.

Jak na animację opowiadającą o futurystycznym robocie opiekującym się gąsiątkiem “Dziki Robot” jest filmem niesamowicie realistycznym, który porusza takie tematy jak rodzicielstwo, adopcja i ukrywanie jej przed dziećmi, matczyna miłość, odnajdowanie swojej życiowej drogi czy potrzeba przynależności. Do każdego z tych motywów podchodzi bardzo dojrzale, a jednocześnie w taki sposób, by przesłanie dotarło nawet do najmłodszych. W ten sposób powstaje film inteligentny i poruszający zarazem, który wciągnie zarówno dzieci, jak i rodziców.

Duża w tym zaleta ciekawie pisanych, niejednoznacznych postaci. Robotka Roz na początku daje się poznać jako prosta maszyna powodowana wyłącznie algorytmem. Potem jednak z fascynacją obserwujemy jak staje się coraz bardziej ludzka, a jej programowanie zostaje zastapione prawdziwymi uczuciami. Z kolei jej zmagania z rodzicielstwem są na tyle realistyczne, by szybko trafić do serc wielu dorosłych widzów.

Równie interesujący jest Kapuś, lis który z początku dla zysku, a potem już z sentymentu pomaga Roz odchować Jasnodzióbka. Ten z pozoru złośliwy oportunista długo ukrywa przed bohaterami i widownią swoje prawdziwe oblicze. Jest zabawny, ale potrafi też okazywać szczere emocje, a jego historia chwyta za serce.

Z kolei Jasnodzióbek nie typowym dziecięcym bohaterem. Jako pisklę rozczula raz po raz, ale gdy wchodzi w wiek ‘nastoletni’ i zaczyna się buntować przeciwko swoim ‘rodzicom, możemy się spodziewać, że zacznie nas denerwować. Nic bardziej mylnego. Wszystkie jego reakcje i odczucia są jak najbardziej zrozumiałe. I to właśnie największa siła tego filmu. Realizm i człowieczeństwo.

Bezludną wyspę zamieszkuje też zgraja postaci pobocznych, które w innym filmie byłyby tylko tłem. Tu jednak każda postać wydaje się prawdziwa, a niejeden rodzic odnajdzie bratnią duszę w cudownie realistycznej Różokitce, oposicy i zmęczonej matki wielu dzieci.

Co ciekawe, film nigdy nie ukrywa jak brutalny potrafi być świat. Nie boi się otwarcie pokazywać śmierci i to jako nieodłącznej części życia, jasno zaznaczając, że bez zabijania wiele zwierząt nie dałoby rady przeżyć. To dość nietypowe podejście, którego nie spodziewałam się w filmie skierowanym głównie do dzieci, a które bardzo doceniam. Pomijając to, że odpowiada mi taki realizm, to takie przedstawienie realiów sprawia też, że późniejsze zjednoczenie zwierząt wybrzmiewa o wiele mocniej.

Ogromną zaletą “Dzikiego robota“ jest niewątpliwie przepiękna animacja. Zachwyca każda scena pokazująca piękno przyrody. Na każdym ujęciu widać jak na dłoni niesamowitą dbałość o szczegóły, ale nasycone kolory, które sprawnie budują magiczną wręcz przestrzeń bezludnej wyspy. Jednocześnie film ani na chwilę nie daje nam zapomnieć o potędze natury, a obserwowanie zmian pór roku w jego wykonaniu to prawdziwa przyjemność. Wspaniałe są też projekty postaci, które dzięki zachowaniu animacyjnego przerysowania, pozwalają bohaterom na pełnię ekspresji.

Film ma tylko jedną, naprawdę nieznaczącą wadę. Jego ostatni akt mógłby być lepszy. To nie tak, że uważam go za źle napisany. Po prostu jeśli porównamy go z pierwszą połową filmu wypada dość nijako. Oczywiście wizualnie i emocjonalnie utrzymuje wysoki poziom, ale pytanie czy generyczne sceny akcji pasują do “Dzikiego robota” i czy są w nim potrzebne.

Miałam przyjemność oglądać obie wersje językowe: oryginalną angielską i polską. Zacznijmy of tego, że tłumaczenie staje na wysokości zadania, jeśli nie wznosi się ponad tekst źródłowy. Jest bardzo naturalne i z łatwością przenosi żarty na nasz grunt. Jednocześnie nie posiłkuje się popkulturą, dzięki czemu za dekadę lub dwie pozostanie równie łatwe w odbiorze. To po prostu kolejny triumf polskiego dubbingu.

Musze też przyznać, że Lidia Sadowa jako Roz sprawdza się znacznie lepiej niż bardzo dobra przecież Lupita Nyong’o, głównie przez to jak dobrze oddaje zmiany zachodzące w swojej postaci. Robotyczny głos, którego używa na początku z każdą sceną staje się coraz bardziej naturalny i przesycony emocjami. Wspaniały jest też Piotr Bajtlik jako Kapuś, który kreuje bohatera jednocześnie zabawnego, jak i niezwykle wrażliwego. Równie dobrze wypada w tej roli Pedro Pascal, choć rozpoznanie jego głosu może być wyzwaniem.

Choć mam do “Dzikiego robota” jedno zastrzeżenie, jest ono tak niewielkie, że aż wstyd o nim wspominać. To niezwykle mądra, ale i niesamowicie realistyczna animacja, która nie boi się podejmowania trudnych tematów. Po prostu film, który powinien obejrzeć każdy.

Ale to tylko moja opinia, a ja nie jestem obiektywna.

oOo

Podobał ci się ten tekst? Recenzje innych filmów i seriali znajdziesz tutaj.

Chcesz dostawać powiadomienia o każdym nowym poście? Zaobserwuj mnie na instagramie.

A może masz ochotę postawić mi kawę?

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Komentarze

Popularne posty