“Random” Natasza Parzymies
Najlepiej rozmawia się z nieznajomymi
Serial audio: tekst kultury, który powstaje od razu w formie dźwiękowej, specjalnie przystosowany, by właśnie w takiej wersji budzić największe emocje odbiorcy. Czasem pisany przez uznanych pisarzy. Innym razem przez debiutantów, jak Natasha Parzymies, scenarzystka i reżyserka licznych etiud i filmów krótkometrażowych.
Random to telefoniczna aplikacja służąca do kontaktu z losowo wybranymi ludźmi. Użytkowniczka Jantar91 (Julia Wieniawa) zabijając nudę trafia na użytkownika Buka12 (Maciej Musiałowski), który przeżywa właśnie bolesne rozstanie. Dwoje całkowicie odmiennych ludzi szybko odnajduje wspólny język, ale na uczucie trzeba poczekać trochę dłużej.
Julia Wieniawa jest idealnym wyborem na Jantar91. Z łatwością odgrywa spontaniczną, kobietę, która pod obcesowym sposobem bycia, nieco szalonymi pomysłami i skłonnością do samodestrukcji ukrywa samotność i ból. Pokazuje swoje prawdziwe ja wyłącznie pod wpływem napojów wyskokowych i w sytuacjach stresowych, stanowczo zbyt szybko przypomina sobie jednak o swojej masce, co czyni ją postacią trudną do polubienia.
Wieniawa jest tu uszczypliwa i irytująco zblazowana, czego wymaga od niej scenariusz. Potrafi jednak sprawnie oddać zmęczenie i zniechęcenie Jantar, nadając jej realizmu i zaskarbiając sobie współczucie słuchacza.
Z kolei Buka podbił moje serce właściwie od pierwszego zdania. Ten uroczy chłopak o duszy artysty właśnie zapija smutki po bolesnym rozstaniu i to opowieść o odrzuconych zaręczynach sprawia, że Jantar kontynuuje znajomość. Jest wrażliwym romantykiem, który w imię miłości pozwala swojej byłej na wszystko, ale autorka zadbała też o to by pokazać go z innej strony. Zdanie po zdaniu odsłania przed słuchaczem obraz człowieka o ciekawych zainteresowaniach, fascynującej pracy i nietypowym poczuciu humoru, któremu zawdzięczamy imię psa Buraka.
Maciej Musiałowski brawurowo radzi sobie z tą rolą. W każdej scenie zachwyca wrażliwością artystyczną, świetnym warsztatem i ekspresyjnością, dzięki czemu emocje jego postaci rezonują z nami w każdym słowie.
Słuchowisko sprowadza się głównie do rozmów Jantar z kontaktami znalezionymi na tytułowej aplikacji. Ta koncepcja ogranicza świat przedstawiony, a także charakteryzację postaci. Widzimy tylko to co bohaterowie mówią sobie nawzajem, a nawet pijani z oczywistych względów nie zwierzą się sobie z wszystkiego. Niestety, poza tym względnie ciekawym punktem wyjścia, serial nie ma się specjalnie czym pochwalić w kwestii prowadzenia narracji. Fabułę do przodu popycha na zmianę: skłaniający do zwierzeń alkohol i sytuacje zagrożenia życia.
Oba te wytrychy wydają mi się przejawem lenistwa. Zamiast zbudować między postaciami odpowiednią zażyłość, która sprawi, że będą chciały podzielić się ze sobą bolesnymi przeżyciami czy wreszcie spotkać się w realu, wkładamy im w rękę butelkę i każemy ryzykować życiem, by druga strona podjęła przełomową decyzję. Trzeba jednak zaznaczyć, że serial trwa mniej niż dwie godziny, a to stosunkowo niewiele, jak na słuchowisko, więc nic dziwnego, że autorka się śpieszy.
Serial napisano nowoczesnym, naturalnie brzmiącym językiem, co samo w sobie jest zarówno zaletą jak i wadą. Jeśli lubicie teksty kultury, w których padają zdania, jakie możecie usłyszeć też na ulicy, “Random” jest dla was. Jeśli natomiast przeszkadzają wam anglicyzmy, przekleństwa, slang czy nieskładne wypowiedzi pod wpływem upojenia alkoholowego, z pewnością nie spodoba wam się to jak wypowiadają się Jantar i Buka. Ja uważam ten realizm za plus, dzięki któremu nie sposób zapomnieć jak nowoczesną historię opowiada nam Natasha Parzymies.
Bo przecież "Random” porusza bardzo przyziemne problemy, z którymi radzą sobie ludzie na całym świecie takie jak ból po złamaniu serca, samotność, strach przed bliskością, czy obawa przed tym, że poznanie internetowego przyjaciela w realu bezpowrotnie zmieni relację na gorsze. W tle pojawia się też troska o chorego członka rodziny i żal towarzyszący patrzeniu jak odbiera nam go demencja.
To powiedziawszy, jedną z największych zalet słuchowiska jest jego realizacja. Storytel jak zwykle utrzymuje bardzo wysoki poziom. Jak już pisałam, świetni są Wieniawa i Musiałowski, którzy nie tylko pasują do swoich ról, ale i brawurowo radzą sobie z każdą sceną. Natomiast na drugim planie usłyszymy wiele znanych głosów, choć każdy pojawi się tylko na chwilę.
Zadbano także o odgłosy tła takie jak odgłosy miasta, szum morza czy szczekanie psa Buraka, dzięki którym słuchowisko brzmi naprawdę realistycznie. Wrażenie wzmacniają zmiany głośności i jakości dźwięku. Lepiej słychać Jantar i Bukę, gdy mówią prosto do mikrofonu, gorzej, gdy odkładają słuchawkę, lub puszczają sobie coś przez telefon.
Dzięki tym zabiegom słuchacz ma wrażenie, że znajduje się z nimi na linii, co może wywoływać różne reakcje. Niektórym bardzo spodoba się taka konwencja, innym nie przypadnie do gustu podsłuchiwanie prywatnych rozmów. Może też denerwować konieczność ciągłej regulacji głośności odtwarzania.
Na koniec chciałabym wspomnieć o filmowej kontynuacji serialu, którą obejrzeć można na youtube. W tym dziesięciominutowym odcinku wystąpili Julia Wieniawa i Maciej Musiałowski (a także pies Grim w roli Buraka), a jego akcja rozpoczyna się natychmiast po zakończeniu słuchowiska.
Problem polega na tym, że dodatkowy segment nic nie wnosi do fabuły. Dostajemy kilka ładnych ujęć morza i możemy zobaczyć, jak wygląda pupil Buki, ale nic, poza tym. Relacja bohaterów właściwie nie posuwa się do przodu, można by nawet powiedzieć, że Jantar jeszcze bardziej się wycofuje.
Podsumowują, “Random” to świetnie zrealizowany serial audio, który może się poszczycić zarówno świetnymi aktorami głosowymi jak i ogromną dbałością o szczegóły. Niestety, sam tekst nie utrzymuje tak wysokiego poziomu, sprawiając, że nie mogę dać tej produkcji więcej niż 3 / 5. A szkoda, bo poruszane przez niego problemy są niezwykle życiowe i warte poruszenia.
Ale to tylko moja opinia, a ja nie jestem obiektywna.
oOo
Podobał ci się ten tekst? Recenzje innych książek i komiksów znajdziesz tutaj.
Chcesz dostawać powiadomienia o każdym nowym poście? Zaobserwuj mnie na instagramie.
A może masz ochotę postawić mi kawę?





Komentarze
Prześlij komentarz